czwartek, 9 czerwca 2016

jak recenzować przekład

Oto głos Daniela Hahna, który jest zarówno tłumaczem, jak i recenzentem. 

Najważniejszy fragment przeklejam:

So what makes me crazy is when the reviewer praises something that I did and gives the impression that I’m not there. By all means compliment the author on the tightness of the plotting, on the deftness of the characterization, and ignore me—they’re supported by my work, of course, but marginally. But a reviewer who thinks he can praise the rhythm, the texture, the beauty of the prose, the warmth and wit of the voice, without acknowledging who’s responsible—as though those things in an author’s original simply reappear automatically after the mechanics of translation have been applied to a text—that’s a reviewer who simply has no understanding of what translation is. There’s a reason the copyright in my translations belongs to me and not the original author. The plot and the ideas and the themes aren’t mine, but the words are, all of them, and the way they all fit together, too.

A cały tekst tutaj:
http://www.wordswithoutborders.org/dispatches/article/reviewing-translations



piątek, 15 kwietnia 2016

kwiatek z krainy outsourcingu


W rozmowie o tym, co piszący do międzynarodowej firmy obcokrajowcy potrafią wstawić po słowie "Dear" w nagłówku biznesowego maila, spodobał mi się szczególnie przykład z Hiszpanii: Dear Invoices. Piękne imię żeńskie, jak Dolores czy Mercedes :)

wtorek, 29 marca 2016

antologia "O nich tutaj"


Mam tę książkę (choć na razie tylko w bagażniku samochodu). Jeśli ktoś podziela, tak jak ja, zdanie Pilcha, że posiadanie książki jest pewną formą lektury, to zrozumie, dlaczego już ją polecam:

o nich tutaj

Więcej:
http://www.instytutksiazki.pl/zapowiedzi-i-nowosci-wydawnicze,aktualnosci,34874,o-nich-tutaj.html


czwartek, 4 lutego 2016

Brook, Szekspir, Schimscheiner, Hunia

To fantastyczne, że przetłumaczone słowo idzie w świat i czasem przychodzi sygnał, że dla kogoś było ważne. Taki mail od kolegi dziś:

Mój kolega z piłki aktor Tomek Schimscheiner wczoraj na FB napisał takiego
posta:

"Teraz skończyłem czytać piękną książeczkę którą przetł. Agnieszka Pokojska
pt. "Wolność i łaska. Rozważania o Szekspirze" Petera Brooka dzięki za nią
p. Agnieszko. Uświadomiła mi jakie ostatnie słowo!!! w ostatniej sztuce!!!,
w Burzy, napisał Szekspir i nie spierajmy się oto czy On to On. TEN który
zawrócił Świat. Dla wygody nazwijmy go, jak wszyscy przede mną, POETA. Otóż
ostatnie słowo POETY to :" free"(wolność). Szerzej? Ostatnie zdanie: " Set
me free"(uwolnijcie mnie).Nie kończmy na tym... zaczynajmy od tego każdy
dzień! Niechże to będzie piękna inspiracja na koniec dnia i początek
następnego..."

Miło! Na następnej piłce pochwalę się, że Cię znam!