środa, 11 stycznia 2017
ja rozumiem, że łatwo zapomnieć
- ale publikowanie tekstu tłumaczonego bez podania nazwiska tłumacza jest naruszeniem prawa.
Fragmenty książki Liao Yiwu Za jeden wiersz ukazały się pierwotnie właśnie w takiej niepełnej = nielegalnej postaci. Po interwencji dodano nazwiska tłumaczy.
http://weekend.gazeta.pl/weekend/1,152121,21208053,cztery-lata-w-chinskim-areszcie-ladni-mezczyzni-sypiali-z-przywodcami.html
wtorek, 15 listopada 2016
o przekładzie w Dwójce - kilka krótkich audycji
Kto nie zdążył (jak ja) w okolicach Dnia Tłumacza, może posłuchać:
http://www.polskieradio.pl/8/380/Artykul/1672496,Wyzwania-i-rozczarowania-zawodu-tlumacza
piątek, 11 listopada 2016
czwartek, 29 września 2016
przeciwko klątwie Babel
Znajomy Irlandczyk, poeta i dyrektor prywatnej szkoły, której uczniowie mówią 23 językami i są 23 różnych wyznań, opowiadał o najbardziej przejmującym czytaniu poezji, jakiego doświadczył. Uczniowie jego szkoły przetłumaczyli na swoje języki najstarszy zachowany irlandzki wiersz, powstały w starożytności po gaelicku, i któregoś dnia odczytali go razem, wszyscy jednocześnie, każdy w swoim ojczystym języku.
Oto angielski przekład Lady Gregory:
I am the wind on the sea;
I am the wave of the sea;
I am the bull of seven battles;
I am the eagle on the rock
I am a flash from the sun;
I am the most beautiful of plants;
I am a strong wild boar;
I am a salmon in the water;
I am a lake in the plain;
I am the word of knowledge;
I am the head of the spear in battle;
I am the god that puts fire in the head;
Who spreads light in the gathering on the hills?
Who can tell the ages of the moon?
Who can tell the place where the sun rests?
czwartek, 15 września 2016
porównanie
Pewien blisko spokrewniony ze mną siedemdziesięciolatek (parafrazując Masłowską), po spotkaniu z tłumaczami nominowanymi do tegorocznej edycji Nagrody Gdynia, z których jeden powiedział, że nigdy nie czyta książki przed rozpoczęciem pracy nad przekładem: "to tak jakby ciągle jechać dwa metry za ciężarówką!"
środa, 17 sierpnia 2016
Pytanie: Kiedy tłumacz czuje się fajnie?
Odpowiedź: Między innymi - na wysokiej pozycji między innymi - kiedy świat traktuje go na równi z pozostałymi pisarzami.
Mnie dotyczą ostatnio aż dwa przypadki takiego traktowania: jednym jest nominacja do Nagrody Literackiej Gdynia (w ramach której przekład literacki jest teraz pełnoprawną kategorią, obok prozy, poezji i eseju),
drugim pobyt w Bałtyckim Centrum Pisarzy i Tłumaczy w Visby na Gotlandii.
Patrząc na ekslibris Centrum można sobie dopowiedzieć, że ci pierwsi tradycyjnie mają Pegaza, ci drudzy w takim razie uskrzydloną owco-lamę, ale co tam, i tak jest fajnie :)
niedziela, 19 czerwca 2016
Subskrybuj:
Posty (Atom)
