wtorek, 23 października 2018
tłumaczenie to nie jest praca wyłącznie umysłowa
- najpierw albowiem trzeba porządnie wgryźć się w tekst, czego efekty wyglądają niekiedy jak na ilustracji poniżej.
(Bartek i Teba, dzięki za sesję zdjęciową!)
sobota, 24 lutego 2018
świetnie napisana recenzja przekładu (Davida Fostera Wallace'a)
dziękuję za polecenie i gorąco polecam dalej
http://malyformat.com/2018/02/david-foster-wallace-2015-2017-historia-malutenkiej-zbrodni/
piątek, 23 lutego 2018
Not Waving, But Drowning
z okazji światowego Dnia Walki z Depresją - mój niepublikowany wcześniej przekład wiersza Stevie Smith Not Waving, But Drowning
Stevie Smith
Nie machałem, tylko
tonąłem
Nikt nie słyszał
zmarłego,
A mimo to charczał z
mozołem:
Byłem dużo dalej od
brzegu, niż sądziliście
I nie machałem, tylko
tonąłem.
Tak lubił błaznować,
biedaczysko,
A teraz nie żyje
Pewnie było dla niego za
zimno, serce nie wytrzymało,
Mówili.
Nie, nie, to nie tak,
zawsze było za zimno
(to wciąż zmarły charczał
z mozołem)
Całe życie byłem dużo za
daleko od brzegu
I nie machałem, tylko
tonąłem.
przełożyła AP
sobota, 6 maja 2017
z perspektywy indyjskiej - bardzo ciekawe
http://www.asymptotejournal.com/blog/2017/04/27/anita-gopalan-on-the-joys-of-translation/
wtorek, 25 kwietnia 2017
tłumacz literatury a rzeczywistość
Anegdota przywieziona z Gdańskich Spotkań Tłumaczy.
Syn pewnego cenionego, wpływowego łotewskiego tłumacza popadł w konflikt z prawem, bo zbyt aktywnie uczestniczył w demonstracji antyrządowej. Uciekł z kraju, przez dwa lata udało mu się ukrywać, ale w końcu Interpol dopadł go w Czechach i chłopak trafił do aresztu. Stamtąd skontaktował się z ojcem i poprosił go o pomoc. Pomoc niebawem przyszła - kochający tato przesłał synowi słownik języka czeskiego, żeby z pożytkiem wykorzystał wolny czas, którego w więzieniu będzie miał w bród.
piątek, 24 marca 2017
"Kto się boi obcości" - wykład Małgorzaty Łukasiewicz i zapowiedź książki
http://www.dwutygodnik.com/artykul/7097-kto-sie-boi-obcosci.html
piątek, 10 marca 2017
definicja przekładu według Borgesa
Cytuję za Alberto Manguelem, gościem nadchodzących Gdańskich Spotkań Tłumaczy "Odnalezione w tłumaczeniu", z wywiadu przeprowadzonego przez Grzegorza Jankowicza:
W jednym z wczesnych esejów Borges proponuje, żeby pojmować przekład jako równoważny z jedną z nieostatecznych wersji oryginału, różnica między nimi jest bowiem tylko kwestią chronologii, nie hierarchii – wersja nieostateczna jest wcześniejsza w stosunku do oryginału, a przekład późniejszy. Jak pisze, „Uważać nową kombinację elementów za siłą rzeczy gorszą od oryginalnej to znaczy uważać wersję tekstu G za siłą rzeczy gorszą od wersji H, ponieważ mogą istnieć wyłącznie wersje nieostateczne. Pojęcie tekstu definitywnego można dopuścić jedynie w religii lub jako skutek zmęczenia autora”.
Subskrybuj:
Posty (Atom)